Kodiaq ma diesla którego nie chciałem (dwumasa, wtryski, dpf, skrzynia dsg, wszystko to się lubi psuć)
W nowym samochodzie chyba nie będziesz zaglądał do tych elementów prędko, do tego masz turbinę i przyjemniejszą jazdę... Cociaż cena trochę dziwna, za 155 tysięcy dostałęm propozycję 2,0 TDi 190KM, 4x4, dsg i była to chyba środkowa wersja z dodatkami.
(mam wstępną wycenę wygłuszenia RAV4 ze zdjęciami jak warsztat wygłuszał już ten model)
Z całym szacunkiem, ale żeby od razu nowy samochód wyciszać bo jest głośny.....

....... brzmi jak kiepski żart..... ale japońce takie są, nic nie poradzisz.
Bo niestety nie czuję się dopieszczony w tym samochodzie ;-)
Więc teraz masz dwa wyjścia, posłuchać żonę i "męczyć" się w nowym samochodzie lub posłuchać głosu rozsądku........ a żona i tak z biegiem czasu powie, że miałeś rację

Ja na twoim miejscu brałbym Skodę bez zastanowienia....