Witam,
Czy ktoś wie może jak dziła oświetlenie bagażnika w nowym modelu RAV4 (2019)?
Gdzie następuje zwarcie obwodu oświetlenia po zamknięciu klapy bagażnika? Czy w zamku bagażnika (tak było chyba w poprzednich modelach) czy może zastosowana jest jakaś elektronika? Np. tyrystor, tranzystor, etc...
Czy potencjalne zwarcie powinno przepalić bezpiecznik czy uszkodzić taki właśnie elektroniczny układ?
Moja historia:
Nie do zaakceptowania jest dla mnie światło w bagażniku umieszczone z boku i to tylko z jednej strony. Jeden większy przedmiot wewnątrz powoduje totalną ciemnię. Postanowiłem zrobić więc przynajmniej drugie światło symetrycznie - z lewej strony.
Akurat dobrze się składa, bo jest tam zaślepka i bez problemu pociągnąłem (równolegle) przewód od oryginalnego oświetlenia z prawej strony. Założyłem obie żarówki LED.
Światło działało, było widno i przyjemnie. Ale .... po jakimś czasie przestało ... :(
Nie mam pojęcia co jest przyczyną. Ustaliłem następujące fakty:
- Napięcie na "+" jest non stop - mierzone względem karoserii (to jest OK)
- jeśli mierzę napięcie we wtyczce, to również wydaję się, że wszystko jest ok. Podniesiona klapa - napięcie jest; upuszczona - napięcia brak
- niestety pomimo napięcia na woltomierzu żarówka nie świeci. Problem dotyczy przewodu z masą. Dla woltomierza jest ok (bo przy pomiarze napięcia praktycznie nie płynie prąd). Ale jak zmierzę opór tego przewodu (pinu "-" z wtyczki z karoserią) to wynosi on 7 Mohm. Więc logicze, że żrówka już nie zaświeci bo prąd będzie za mały.
Co jest z tą masą? Jak działa taki układ? Czy to jest klasyczny obwód i gdzieś jest słaby styk czy może jakaś elektronika się uszkodziła?
Będę bardzo wdzięczny za wszelaką pomoc.
Jak nie dam rady sam, pojadę do serwisu ...

Pozdrawiam,
Adam