Wczoraj pierwszy raz odwiedziłem myjnię i... musiałem myć samochód z pilotem od alarmu w ręku. Chlapanie wodą w okolicach klamki powodowało, że samochód się zamykał i otwierał w losowych momentach. Później nie wiem, czy było to spowodowane uderzeniami wody, czy poruszającymi się osobami w środku, ale alarm zaczynał wyć. Jak sobie z tym radzicie, żeby na spokojnie umyć samochód?