Witajcie! Patrzyłem na forum ale nie znalazłem takiego wątku. Problem dotyczy Aurisa 1.6 124KM 2007 rok. Auto kupiłem w czerwcu rok temu, wydech był oryginalny, przy zakupie widziałem że w niedługim czasie czeka mnie jego wymiana ponieważ był skorodowany na łączeniu dwóch ostatnich części. W październiku/listopadzie zeszłego roku pękł i podjechałem do mechanika aby wymienić go na nowy. Z początku jak odebrałem auto byłem przerażony - chodziło jak kosiarka. Zamiennik jaki został wstawiony (pomimo iż mówiłem, że mogę zapłacić więcej ale chcę mieć to zrobione na dobrych częściach) miał średnicę butelki od dużej pepsi :D. Po wymianie zauważyłem dwie rzeczy: raz, że auto pracowało głośno i pierdziało a dwa, że jakby straciło trochę mocy. Podjechałem do tego mechanika żeby jakoś temat załatwić i skończyło się dopłatą 150zł i wymianą na "lepszy wydech", ten drugi był już nieco większy (jednak do oryginalnej dużej toyotowskiej "krowy" to i tak był malutki), auto zaczęło pracować ciszej ale nadal miałem wrażenie, że ma mniej mocy. Po miesiącu użytkowania zauważyłem, że spalanie wzrosło w mieście o około 1-1.5l . Podjechałem do innego mechanika, który stwierdził że to nie może być wina wydechu jednak polecił mi faceta, który zajmuje się tylko układami wydechowymi. Podjechałem do niego, wstawił mi jakiś inny zamiennik. Auto faktycznie zaczęło pracować już cicho (w niższym zakresie obrotów) jednak spalanie jakie było takie zostalo 8.5-9 litrów. Wczoraj pierwszy raz po wymianie wydechu (czyli prawie roku) jechałem na autostradzie i tutaj już mam pewność, że coś jest nie tak. Powyżej 140km/h to auto się po prostu nie zbiera, obroty przy 140 to około 6tys. W lipcu zeszłego roku jechałem na autostradzie niemieckiej ze znajomymi w cztery osoby z bagażami i przy 170/180 km/h miałem jeszcze zapas pod nogą, teraz wątpie czy dobiłbym do 170. I teraz moje pytanie: czy to możliwe, że jest to spowodowane tłumikiem końcowym? Dzwoniłem do ASO i stwierdzili, że raczej nie. Inni mechanicy też twierdzą, że to nie wina wydechu. Być może po prostu to głupia zbieżność przypadków, że w tym samym czasie kiedy wymieniłem tłumik stało się coś innego... Sam już nie wiem. Będę wdzięczny za pomoc
