Coż załozeniem producentow terazniejszych samochodow w tym Toyoty jest to zeby sie nie psuły przez ok. 4 lata. I to sie sprawdza.
Co do Stilo to wujek ma nowego i juz sie cos dzieje a moj starszy zapieprza suzuki swiftem i bez najmniejszej awarii juz 3 lata

Co do pasowania elementow w mojej 12-letniej corolli nie moge sie przyczepic do niczego, nie mam zadnych wachan obrotow, jednego co mi brakuje to czujnika spalania stukowego ale modele 4E-Fe tak miały

, poza tym przy przebiegu 196000km, 12 lat mam orginalny wydech z wogole nie widocznymi sladami korozji, orginalne tarcze ostatnio toczone bo miały ....moze 1mm rant, amortyzatory rowniez nie wymieniane (nadeszla ich pora) ale jeszcze trzymaja bude w ryzach, na kierownicy zadnych praktycznie luzów, drzwi nie maja luzow na zawiasach a warto zaznaczyc ze sroby nie maja sladów kluczy. Uzytkuje autko na codzien i nie wariuje ze szmatką codziennie.
Chciałbym wierzyć zeby nowe E-12 trzymały sie choc w niewielkim stopniu podobnie jak E-9 czy E-10 choc o wer. E-11 z Japonii tez zlego nie mozna powiedziec

Szkoda ze u nas nie da sie kupic wersji Japonskiej na zamowienie....