Dzisiaj jechałem ekspresówką kilkadziesiąt kilometrów na włączonym tempomacie. Świetna sprawa! Nawet jak z niej zjechałem i jechałem dalej lokalną drogą tempomat dawał radę. Sam zwalniał i przyspieszał. Mam jednak małą uwagę. Chyba ustawiłem zbyt mocną czułość utrzymywania się na pasie, bo dość wyraźnie czułem ruchy kierownicy sterowne przez system.
Zauważyłem też po wyzerowaniu spalania w mieście, że po kilkunastu kilometrach wynosiło ono około 3.5 do 4.5 l/100km (na włączonym tempomacie).