Życzę powodzenia jak uda Ci się w hybrydzie 2.0 zmieścić jeszcze vebasto czy inny system dogrzewania...
A poza tym posiedziałem sobie trochę w tym samochodzie próbując rozgryźć wszystkie ustawienia elektroniki i mam następujące spostrzeżenia:
1. Auto to po włączeniu na postoju przycisku start nagrzewa się bardzo szybko. Zasługą tego być może jest to, że ma elektryczny napęd klimy, a być może to, że ma pod rurę wydechową podłączoną pod chłodnicę z płynem (nie wiem czy jest to tylko chłodzenie powietrza doładowującego, czy ten gorący płyn ogrzewa silnik i być może wnętrze auta ...)
2. Wracając do tematu - na postoju autko na chwilę włącza silnik spalinowy, który (pracuje zresztą na wolnych obrotach) a następnie dalej grzeje elektrykiem - i tak w kółko. Z tego wniosek, że nawet przy długim postoju auto pali bardzo mało paliwa.
Co prawda wskaźnik zużycia głupieje i pokazuje, że auto pali wtedy 20 na 100km/h - ale w rzeczywistości są to minimalne ilości ..
Nie wiem jaki miałby być zatem zamysł dodatkowej grzałki ?
- rozgrzewanie auta z rana? - niektóre fordy mają to rozwiązane w ten sposób, że można zapalić zamknięte autko z pilota...
- spanie w aucie podczas przerw ? - średnio wygodnie i przy niekorzystnym wietrze można się udusić własnymi spalinami...
Reasumując, zastanawiam się czy jest jakiekolwiek uzasadnienie ekonomiczne komplikować coś, co bardzo dobrze i bez tego działa...