Witam wszystkich użytkowników Toyoty.
Od kilku lat używam rav 4 pierwszej generacji bez awarii aż do ubiegłego piątku gdy po gwałtownym hamowaniu przy ok 80km/h auto zaczęło dziwnie się zachowywać tak jakby nie chodziła na wszystkich cylindrach utrata mocy, świece na czarno, po dojechaniu do mechanika ledwo co bo chyba na dwóch cylindrach silnik zdechł nie odpala.
sprawdzone ciśnienie na cylindrach sprawdzony aparat zapłonowy moduł sterowania zapłonem rozrząd i nic iskra jest silnik nie odpala świece zalane. po zwarciu zworek w gnieździe diagnostycznym kontrolka che-ck engine miga szybko przez cały czas. pomocy