No dobrze, to odpowiem sobie sam. Może komuś się przyda także. Zacisk plusowy do awaryjnego odpalenia samochodu pod maską a dokładniej w puszce bezpiecznikowej służy jak sama nazwa wskazuje odpalić samochód z innego źródła np. inny akumulator lub prostownik z rozruchem. Tam nie wolno podpinać ładowarki, żeby naładować akumulator. Akumulator ładujemy bezpośrednio na jego zaciskach - można bez wyjmowania, ale należy od minusa akumulatora odłączyć masę. W razie wymiany na nowy odżałować to 600-700 złotych i zamontować taki jak oryginalny, czyli hermetycznie zamknięty AGM-owy YUASA S34B20R. Ja bym nie ryzykował ze zwykłymi akumularowami(ulatniający się wodór podczas ładowania przez otwory wentylacyjne w aku)... zwłaszcza, że taki akumulator jest umiejscowiony pod kanapą, czyli bezpośrednio w kabinie samochodu. Nie wiem jak zarządza Yaris takim akumulatorem, ale AGM-owe może nawet kilkaset razy rozładowywać głęboko bez żadnej szkody dla niego a dla zwykłych aku to dość szybka śmierć.