Aku. podładowany, testy trwały około 1mc.
Przed.

Przy tych wartościach i stałym 14.3V, jakiekolwiek jazdy nie podnosiły parametrów ani na max, ani nie zapewniały ich dłuższego utrzymania.
Po 62h.

Nadal wartości są pod max.
Po +32h.

Już wartości przekraczają max.
Specyfika ładowania Optimate6:
Początkowo puszcza impulsy, ładuje i testuje, a na końcu przechodzi w tryb podtrzymania i można o niej zapomnieć. Opisany on jest jako 30min. ładowania i 30min. nie ładowania, pilnowany jest wtedy przedział wartości 12,8V - 13,6V. Z obserwacji jednak wynika, że początkowo tak jest, ale dalej czas podładowania do 13,6V się skraca, ze względu na wolniejszy w aku spadek V. Czyli ładowanie w poniższym czasie, tym automatem, nie jest ślepym pakowaniem max wartości V, a jedynie utrzymywaniem pewnego zakresu skali V. Im dalej w czasie, tym bardziej ładowarka dąży do niezmiennego 13,6V.
Ładowałem trzy razy:
1. 12h.
2. 38h.
Po tych podładowaniach wartości, szczególnie A, były pod nominał, ale bez trwałości w ich utrzymaniu.
3. 94h, w dwóch etapach 62h, przerwa 4h z kontrolą parametrów (były już nominalne) i dalej 32h.
Po wszystkim parametry były już coś ponad nominał, po jazdach utrzymywały się na wysokim poziomie i udawało się po jeździe zobaczyć wyższe wyniki poza nominał. Obecnie od 2 tyg. mam stale 99-100% w zużyciu, a A utrzymuje się w granicach 354-362 (spr. po 4h od zgaszenia silnika). Przez większość czasu było stale 14,3V, bez względu czy led dzienne, czy mijania. Tylko w dwóch dniach powracała huśtawka wartości V.
Jednak nadal system czy to led, czy mijania serwuje 14,3V stale. Dzieje się tak w czasie - temperatur, do +5C, a nawet +8C, czy +10C. Wcześniej przy +8C ładowanie zeszło na led do 12,2V, a po mrozach obecnie też było +8C i ładowanie nie zeszło na 12,2V. A dziś przy +10C (czujnik w aucie) mimo powrotu huśtawki na led dziennych i kombinacji, również parametry w tym samym lux zakresie się zachowują. Oczywiście latem parametry są jeszcze wyższe.
Przez dwie zimy wstecz, system inaczej reagował na niższe temp. zewnętrzne. Czyli tylko na jakiś czas 14,3V po odpaleniu (było do czasu wyjazdu z garażu, lub kilka km) i dalej huśtawka wartości. Lub jak były większe mrozy. Tymczasem teraz system bez względu na to, które światła są włączone i przy tych temp. na stałe serwuje 14,3V. Jedynym faktem w tym momencie, tłumaczącym zmianę działania systemu, może być tylko, że latem przy wymianie tradycyjnej płynu hamulcowego, była przekręcona stacyjka w aucie na blisko 2h. W tym czasie aku musiał mieć spory spadek wartości. O ile zmianę działania systemu można przypisać by podupadłemu aku, po letniej operacji. To obecne jego podładowanie i utrzymujący się dobry stan to wyklucza. A skoro przed doładowaniem i po, system nadal daje stałe 14,3V, to wychodzi stała zmiana działania systemu zimą. Tak mi się wydaje, że na 99% dopiero teraz system pracuje prawidłowo, a letnie rozładowanie jakoś się pośrednio do tego przyczyniło.
Jeśli ktoś u siebie w zimie w temp. od - do jakichś +8C czy +10C, widzi coś innego niż stałe 14-14,1V (fizycznie 14,3V). To warto by może sprawdzić podpinając kompa, aby wykasować błędy i zresetować system, czy to nie wprowadzi zmiany serwowanej wartości ładowania i zmiany działania systemu.
Po błędach własnych w drugim aucie co do aku, zauważyłem pewne fakty, które miały pośrednio zły wpływ na działanie identycznego innej marki systemu.
1. Przy czymkolwiek w aucie, co sprawdza temp. aku, nie należy niczym opatulać aku. Ja założyłem dookoła w pionie gąbkę grubości 0,5cm. Teraz ponownie już jej nie zakładałem. Oczywiście coś takiego jakoś tam może chroni aku, jednak zaburza odczyt temp. aku, a przynajmniej szybkość reakcji wobec tego zmian w systemie. System później w czasie, lub przy większych dopiero mrozach, podnosił na stałą wartość ładowanie. Fizycznie kiedyś widziałem, jak było pow. -10C a nawet -15C. Tymczasem teraz, wystarczy -3C i system przechodzi na stałe 14,8V, a po już sporym kawałku podczas jazdy na 14,5V.
Wygląda na to, że w obydwu autach, systemy zimą przeciwdziałają niedoładowaniu aku. O ile działają prawidłowo, o ile po zmianie aku, lub jakichś innych operacjach z aku/instalacją, nie działają po staremu.
2. Warto przed wymianą aku na nowy, podjechać na kompa i wykasować ew. błędy starego aku z jego czasów, oraz zresetować sam system. Wtedy system zacznie działać z nowym aku od zera, bez rewelacji z czasów starego aku. Tak jak w Toyocie, być może działanie obecne systemu od zera, spowodowało gorsze latem rozładowanie aku. Tak w drugim aucie przed wymianą aku na nowy, byłem na kompie. Teraz w obydwu autach zimą systemy inaczej działają. W Toyocie, w wyższym zakresie temp. jest stale 14,3V, a w drugim aucie, wcześniej ładowanie wskakuje na stałą wyższą wartość i sięga nawet 14,8-14,9V.
Oczywiście tak czy inaczej zimą warto aku podładować co 2-3mc, to go wzmocni i pomoże przetrwać dłużej. Ja obecny aku z Aurisa, ładowałem pierwszy raz.