Szkoda zębów, stomatolog droga sprawa 
Nie szkoda.
Właśnie dlatego że wszyscy olewają swoje prawa oraz nie egzekwują obowiązków dealera, to jest jak jest.
Nie wiem czy kazdy dealer ale dealer u którego brałem auto, stosuje zapisy umowy niezgodne z prawem, abuzywne, wypisane czarno na białym w rejestrze klauzul abuzywnych. Od 2 lat również umowy z "przedsiębiorcami" na jdg, są chrnionione rejestrem i nei jest to czysto umowa "firma - firma". Zapisy sa dosłownie nielegalne. I wiesz co? Każdy to olewa. Dealer i klienci. Dealer nadużywa swoim praw a klient ma to gdzies nawet jak traci. Dowiedziałem sie o tym dopiero jak przyszedłem do dealera respektować swoje prawa i rozkminiłem temat razem z prawnikiem.
Wyszedłem na swoje. Warto walczyć z takimi praktykami że dealer robi co chce. Tu pojedzie na lakiernie autem klienta, tam wstawi bezprawne zapisy, tu zrobi przeglad nei robiąc przeglądu itd.
Ale ilu tak zrobi i powie sprawdzam?
No właśnie dlatego jest jak jest. Ludzie się nie szanują ani swoich praw.
Historia z Superbem która oglądałem była taka że wykonczenia lakiernicze, zacieki, obskubane ranty, zdarta konserwacja, wszystko to wmawiano człowiekowi ze to normalne, tak jest, tak wychodzi z fabryki i ma spadać. Oczywiscie dopiero po walce, naprawili NOWE AUTO.
I tak jest w każdym ASO bo w naszym kraju taki jest standard traktowania klienta przez silniejsze podmioty i za dużo ludzi pobłaża i odpuszcza.
Tu chodzi o zwykłą uczciwość drugiej strony. Tylko tyle ale w przypadku ASO, aż tyle.