Umycie szyb od wewnątrz płynem na bazie alkoholu praktycznie zlikwidowało problem parowania. Szyby nie były brudne ale widać coś na nich siedziało co sprzyjało parowaniu. Rzuciłem do auta też 4 małe torebeczki z granulkami higroskopijnymi - 3 do kabiny, 1 do bagażnika.
Jak włączyłem klimę to po dwóch dniach przykry zapach zniknął ale i tak był mniejszy niż w moim poprzednim aucie (a co roku było czyszczenie klimy i filtr kabinowy wymieniałem co pół roku a i tak był cały w czarnym syfie).