Mnie zaczęło zastanawiać co innego. Auto myłem jakiś tydzień / 5 dni wcześniej, nie lało również tak aby mi została gdzieś woda, bo parkuję pod dachem a w nocy w ogrzewanym garażu, a po wyjeżdzie z garażu jakieś dwa dni temu przy konkretnym dohamowaniu przed progiem zwalniającym na osiedlu usłyszałem przelewanie sie wody. Byłem w szoku, bo dochodzilo to gdzieś z komory silnika, lub z podszybia. Jeśli woda tam jest w stanie w nowym niezasyfionym aucie stać przez 5 dni i nie odparować, to się obawiam tego...