Dzisiaj trochę jeździłem użyczoną z salonu Corollą TS i korzystałem z nawigacji fabrycznej, która umówmy się lekko trąci myszką, ale coś tam pokazuje. Żeby mieć coś bardziej na czasie i z informacjami o potencjalnych kontrolach drogowych odpaliłem Yanosika na telefonie i w sumie głupiał co chwilę. Gubił sygnał GPS i potrafił go nie znajdować przez dobre 10-20 minut. A wcale go nie trzymałem na ładowarce indukcyjnej gdzie miałby bardziej utrudniony zasięg. Leżał sobie na fotelu pasażera i co chwilę szukał sygnału GPS.
Nie bardzo miałem czas na diagnostykę jakąś głębszą, bo jechałem z małym dzieckiem, a ono śpi tylko jak się jedzie. Jak auto staje to dziecko się budzi

No i pytanie natury ogólnej. Czy macie problemy z łapaniem sygnału GPS w telefonach w toyotach? Czy to ja trafiłem na jakiś dziwny przypadek dzisiaj? Bo nie bardzo wiem co mam o tych problemach sądzić. Przymierzam się do przesiadki z focusa, a tam jest grzana szyba przednia co często jest wymieniane jako coś co sprawia, że telefony mają problem z łapaniem fiksa, a ja nigdy niczego takiego nie zauważyłem. Nagle toyota bez grzania szyby i takie heca.
Nawet indeks KP sprawdziłem czy coś dzisiaj nie grzmotnęło na słońcu co mogłoby GPS zakłócać, ale nic takiego się nie wydarzyło.
Pod koniec podróży nawet nawigacja wbudowana zaczęła wariować i jakieś bzdury pokazywać.
Jutro muszę oddać auto, ale na trasie do salonu zrobię jeszcze jakieś testy, bo będę jechał bez dzieciaka, ale interesuje mnie czy tylko mnie takie szczęście trafiło czy może od napakowania bateriami / elektroniką jest po prostu dość słabo z działaniem GPS w telefonach w środku auta?