Witam Panie i Panowie
Wczoraj w naszym regionie przeszła potężna wichura i deszcz. Dzisiaj sprawdzam stan samochodu, siedzenie tylne za plecami kierowcy mokre jak diabli. Sprawdzam okna drzwi, uszczelki wszystko suche. Stoję pod sklepem czekam na żonę i rozmyślam o przyczynie takiej wilgoci. Pasażerka ze stojącego samochodu obok otworzyła drzwi i jeb w mój samochód, wgniecenie odprysk, policja protokół do odebrania. A ja już wk..... podwójnie. Jadę na myjkę i leje wodą ile wlezie, latarka w łapę i szukam, uszczelki drzwi okna wszystko suche. Stoję i patrze, a w oczach tylne siedzenie z prawej strony robi się mokre. Znowu latarka i sprawdzam, wszystko suche. Wcisnąłem rękę pod siedzenie mokro jak cholera. Na parkingu rozbieram tylne siedzenie, jest woda i to sporo. Sprawdzam nadkola, podłogę pod siedzeniami wszystkie zaślepki korki na swoim miejscu. Siedzisko wziąłem do domu i suszę. Co dalej będę sprawdzał. Może któryś z forumowiczów miał podobny problem.