dwa albo 3 lata.... masakra
wygląda na to, że niedługo przy odbiorze nowego będziemy zamawiać następny samochód...
Kwestia chwilowego sprzężenia niedostępności aut że względu na brak półprzewodników oraz rekordową sprzedaż (prawie każdy bil rekordy sprzedaży w 1 kwartale 22).
Toyota ma trochę opóźnienia, w tym opóźnieniu, bo co do zasady największe problemy były z autami, które są bardziej zaawansowane technicznie pod względem szeroko pojętych multimediów.
Opóźnienia są, ale jest coraz więcej gotowych do odbioru aut, bo ludzie przestali wyrabiać finansowo z obecnymi cenami i finansowaniem, albo po prostu nie chcą spłacać 40% ekstra bankowi (w tym i ja).
Trzeba niestety to przeczekać, ludzie przestaną kupować auta, to się trochę naprostuje.