Dlatego przedłuża się gwarancję do 5 lat i potem sprzedaje.
Nie wszystkich stać kupować co 5 lat nowe auto... Ja swoim chcę zrobić 500 000 km ! a patrząc na mój aktualny stan licznika, to nastąpi za jakieś 23 lata.
Jeśli przy zakupie wybrałeś opcję 5 letnią to spoko, ale jeśli po 3 latach chcesz jeszcze przedłużyć na kolejne 2 lata to będzie Cię to kosztowało nieco więcej niż gdybyś podjął taką decyzja przy zakupie (to raz), a dwa, dokupione ubezpieczenie ma limit cenowy, to znaczy że nie działa w taki sposób że będą Ci wymieniali wszystko jak leci jeśli tylko będzie taka potrzeba, przykładowo za światła LED mój brat dostał papier z kwotą 16 tyś za ich wymianę... Nie jestem pewien ale ten limit cenowy na te 2 lata to chyba 40 tyś zł... gdyby przyszło Ci wymienić radio to toyota za to najprostsze jakie było montowane do podstawowego CHRa liczyło sobie 7 tyś... generalnie za wszystko sobie liczą tak kosmiczne kwoty że te 40 tyś szybko by stopniało, ale na dwie wymiany LEDÓW by wystarczyło

To pamiętam jak kupowałem auto, a nie kupowałem u byle kogo tylko u człowieka który miał drugie miejsce w ilości sprzedanych samochodów Toyoty w roku ubiegłym, i był kierownikiem sprzedaży w tym salonie... Powiedział mi że nie warto brać ubezpieczenia na 5 lat... szkoda pieniędzy, zapewniał mnie że te auto się nie psuje... no i podał mi wtedy przykład z radiem który opisałem... No ale jeśli jednak okazuje się że się coś psuje to może warto o tym pomyśleć...
Apropo ledów po gwarancji które dalej będą miały pojawiającą się wodę w kloszu, zawsze można uderzyć w ścianę garażu rozbijając jedynie przednie lampy, i wymienić ja z autocasco... chyba będzie taniej niż zakup nowych za 7 tyś ?...