Dziś byłem w serwisie - opisując problem. Przyjmujący zlecenie zapytał "kierownika serwisu" czy mamy jakąś akcję naprawcza (dosłownie). Kierownik ze smutną miną odpowiedział - NIE. W środę auto mam odstawić na jakieś ich badanie 3 godzinne tylko zastanawiam się czy warto ?
Wg mnie nie warto. ASO nie podejmie się jakichś działań bez polecenia z centrali, bo potem nikt im za to nie zwróci.
Póki co jedyne co można zrobić to zmniejszyć cykle olejowe np. o połowę i próbować się dogadać, żeby go wymienili 'po kosztach'.
Nikt nie wdroży procedury serwisowej bez dokładnego jej przetestowania, tym bardziej gdy chodzi o tak ważny element jak silnik, więc po prostu trzeba czekać.