No to na koniec wątku jeżeli kogoś to interesuje jak jest.
No i cóż nie ma opcji - wszyscy dealerzy są trzymani krótko przez importera. Umowę generuje system i nie mogą edytować jej treści ale nie takie przeszkody da się obejść - zaproponowałem odp. modyfikację reguły 40% w Załączniku gdzie mogą pisać co im tylko przyjdzie do głowy. Jeden z dealerów z mojej krótkiej listy od razu odpowiedział że nic nie zmieni nawet jeżeli zrezygnuję - drugi zdesperowany żeby mi jednak auto sprzedać powiedział że idzie do swojego radcy i dyrektora sprzedaży - oceniam że skończyło się na dyrektorze i odpowiedź jest również na nie. Na otarcie łez rzucili jakiś gadżet i jak chcesz to bierz jak nie to nie. Od pn. ceny RAV4 rosną więc czas na decyzję mam dzisiaj.
A teraz zderzenie kultur - wyciągnięte z gwarancji Toyota (stąd owe nieszczęsne 40% przy rękojmi w umowach choć jedno z drugim nie ma nic wspólnego bo gwarancję można do woli ograniczać bo jest taka jakiej udzieli gwarant; i tu nie ma co dyskutować, kiedy piszą że auta nie wymienią więc nie nie wiedzę sensu pisać jeszcze o 40% - co innego rękojmia tutaj to kodeks reguluje prawa - tutaj jeżeli chce się coś wyłączyć trzeba to wyraźnie zapisać stąd w umowie owe 40% ale wobec konsumentów tego prawo zabrania) - jestem w 100% przekonany, że to robota polskiej kancelarii obsługującej importera.
Pierwsza strona gwarancji Toyota (wg. mnie tłumaczenie ze światowych warunków):
"Dla Toyoty zawsze najważniejsi byli jej Klienci. Sformułowane przez nas warunki gwarancji stanowią zapewnienie funkcjonalności naszych produktów. Rozumiemy to w następujący sposób: nasza odpowiedzialność za jakość, zdrowie i bezpieczeństwo naszych produktów jest najlepszym sposobem zagwarantowania dobrego samopoczucia Naszych Klientów. Oto dlaczego mówimy, że Toyota jest stworzona z myślą o Naszych Klientach i ufamy, że Toyota dostarczy Państwu satysfakcjonujących i radosnych przeżyć podczas wielu lat jazdy."
Z ostatnich stron (na rynek Republiki Bolanda):
"Uprawnionemu do gwarancji nie przysługuje wymiana pojazdu na nowy wolny od wad, jak również wymiana nadwozia pojazdu, czy też,
w wypadku stwierdzenia wad silnika ? wymiana silnika z osprzętem, [...]"
"Decyzja o tym czy naprawa ma charakter istotny, czy nieistotny należy do wyłącznej gestii ASO. W ocenie istotności naprawy
decydującymi będą kryteria:
? przywrócenia funkcjonalności pojazdu po naprawie,
? nakładów dokonanych w ramach naprawy- przekroczenia 40% pierwotnej wartości pojazdu.
Warunkiem koniecznym do uznania naprawy za istotną jest jednoczesne spełnienie obu powyżej przytoczonych kryteriów."
3. Gwarant i Nabywca zgodnie postanawiają, że:
b) na wypadek sporów, które mogą w przyszłości ewentualnie wyniknąć w związku z zawartą umową kupna-sprzedaży przedmiotowego samochodu, a w szczególności z tytułu roszczeń z gwarancji, czy rękojmi, sądem właściwym będzie na mocy art. 46 kpc. sąd dla m.st. Warszawy także gdyby to dotyczyło wypadku przewidzianego w art. 43 §1 kpc. Pozwanie ASO i Gwaranta w siedzibie sądu właściwego dla ASO w ramach w/w roszczeń będzie potraktowane jako obejście prawa (In fraudem legis) z zarzutem nieważności i konieczności przekazania sprawy kognicji sądu dla m.st. Warszawy.
c) postanowienia punktu b) nie mają zastosowania wobec konsumentów w rozumieniu art. 221 Kodeksu cywilnego.
Nie wiem po co im zapis w gwarancji o istotności wady skoro wcześniej napisali, że gwarancja nie obejmuje wymiany czy to auta czy karoserii czy silnika - sami się plączą no chyba że jak wada nie jest istotna to w ogóle nie naprawiąją

No ale to chyba zbyt daleko idący wniosek.

Jednym słowem zderzenie dwóch światów - na okładce słoneczko chmurki i wesoło bawiące się dzieci a przy końcu kop w (..) i sprowadzenie na ziemię

Podsumowując w przypadku poważnych problemów:
Jeżeli jesteś konsumentem nawet nie zawracaj sobie głowy gwarancją u dealera tylko wal od razu z rękojmi bo tu nie można nic ograniczać.
Jeżeli kupiłeś auto na firmę masz prze...ne i jedyne co możesz to