Cześć, założyłem końcem roku instalację gazową w jednym z krakowskich warsztatów (polecany przez kilku znajomych). Instalacja Stag 300. Przebieg samochodu na dzień dzisiejszy 33 tys, 6 tys zrobione na LPG.
Instalacja założona bardzo ładnie, natomiast od początku były jakieś problemy z ustawieniami.
Pierwsze to szarpanie, panowie stwierdzili ze na pewno cewki albo świece, zdecydowali się zadzwonić do Staga i okazało się, że jednak zapomnieli włączyć jakiejś opcji pod Valvematic - po włączeniu wszystko cacy. Później podobna akcja z szarpaniem przy końcówce gazu, znowu telefon do Staga, opcja i wszystko gra.
Teraz pojawił się problem z check engine (P0420 - Sprawność katalizatora za mała (bank 1)). Panowie skasowali, pogrzebali, po 300 km znowu. Wyregulowali w trasie, no i znowu, koło 300 km i check. Wyskoczył mi już kilka razy, zawsze na autostradzie.
Pojechałem znowu i panowie stwierdzili, że to sonda lambda albo katalizator i najlepiej, wstawić emulator sondy, żeby ją odsunąć od kata.
Dla mnie to druciarstwo, więc się nie zgodziłem. Potem dzwonili, że sprawdzali jeszcze i to dlatego, że Auris ma mały katalizator, a gaz spala się w wyższej temperaturze i stosuje się albo emulator sondy, albo coś ustawia, żeby ciągle kasowało ten błąd. Też mnie to jakoś nie przekonuje, bo nie widziałem nigdzie, żeby ktoś na coś takiego narzekał.
Poczytałem, że zbyt uboga mieszanka faktycznie może powodować podwyższoną temperaturę, ale przy dobrze wystrojonej instalacji różnice miedzy LPG a benzyna są nieznaczne.
Ktoś zmagał się z czymś podobnym? Nawet nie wiem jak z nimi gadać już.