Moje doświadczenia z zimowymi/całorocznymi:
Toyota jeździ od nowości (kilka lat już) na całorocznych, głównie Wwa-okolice codzienne dojazdy do pracy etc. Wiadomo, jak jest ze śniegiem w mazowieckim...
W takich warunkach, gdy auto nie zjeźdża z dróg utwardzanych, całoroczne nigdy mnie nie zawiodły - kilka dni ze śniegiem na ulicach bez problemu dało się jeździć, na dobrych całorocznych nie było gorzej niż na tanich zimówkach. Zwłaszcza że po opadzie śniegu wszyscy zwalniają do 30km/h...

Żona natomiast uparła się, żeby w swoim nowym samochodzie mieć zimówki i zamówiła jakieś Pirelii (nie wiem czy najlepsze, ale pewnie jedne z najdroższych) i te zimówki razem z wyższym prześwitem auta (ponad 20cm) pozwalają czuć się bezpiecznie nie tylko w granicach drogi, ale też w warunkach bardzo mocnego zaśnieżenia, na stromych podjazdach, czyli np podczas wyjazdu na narty.
Czyli Ameryki nie odkryję, jeśli spuentuję że moim zdaniem do latania wokół komina dobre całoroczne bez problemu dają radę, ale jeśli ktoś robi cały rok długie trasy albo lata po zaśnieżonych górach to jednak zimą zimówki.