Może i wtryskiwacze, ale ja miałem podobne przygody na poprzednim dieslu, tyle że to był Nissan, objawy podobne, zero błędów z kompa w czasie takich objawów jak i po nic nie było zapamiętane w kompie, wtryskiwacze, turbina i cała reszta wydawała się ok, podpięty do kompa nic nie zgłaszał. Winny okazał się łańcuch rozrządu, na tyle był rozciągnięty, że po rozgrzaniu silnika w czasie jazdy po jakimś czasie utrata mocy, dymienie na czarno, jak go wyłączyłem i po jakimś krótkim czasie włączałem to było ok, ale tylko do czasu, bo jak obroty na już ciepłym silniku w czasie jazdy schodziły poniżej 2 tys to wariował, powyżej 2 tys takie cyrki nie występowały. Sprawdź łańcuch, oby to nie było to, ale zanim pół silnika powymieniasz to warto tam zajrzeć.