Cześć - Posiadam Yarisa III 2011 1.4 D4D pod maską. Mam ten samochód od 2 lat kupiłem go z salonu Toyoty w Anglii gdzie był serwisowany z dokumentowanym przebiegiem (aktualnie 120tyś.) Od jakiegoś roku gdy silnik był zimny pod obciążeniem coś w nim stukało. Aktualnie mieszkam w Polsce i oddałem samochód do mechanika (siedzą tylko w Toyotach). Panowie stwierdzili, że stukają wtryski, wykręcili wysłali na sprawdzenie i okazało się, że niby 3 wtryski mają złą rezystancje cewki, a jeden wtrysk jest na granicy. Wtryski są piezoelektryczne Boscha (236700W020). Dodam, że w moim aucie jest DPF i odkąd go zakupiłem to nie mam problemu z nim i wypala mi się cos około 800km w trasie i około 600km jak jeżdzę po mieście, a chyba jak by 3 na 4 wtryski były uszkodzone to DPF by się wypalał trochę częściej ? Ogólnie nie mam żadnych problemów z silnikiem oprócz w/w stuków. Wiem, że postawić diagnozę przez internet jest ciężko ale chciałbym się dowiedzieć, czy w ogóle jest taka możliwość, że to są wtryski ? Nowy wtrysk z tego co mi panowie powiedzili to koszt 1200zł i nie chciałbym wydać nie potrzebnie takiej kwoty. Najpierw chciałem się dowiedzieć czegoś na forum, poźniej oddać auto do innego warsztatu/mechanika.