Wg mnie montaż led w kierunkowskazach nastręcza nieco problemów. Po pierwsze do "oszukania" przerywacza niezbędna jest dodatkowa rezystancja (dodatkowy opornik), będąca ekwiwalentem tradycyjnej żarówki. Jeżeli moc oryginalnej żarówki wynosi 21 watów, to na tej dodatkowej rezystancji odłoży się znaczna moc, która może powodować silne nagrzewanie tego opornika. Tak więc należy zaplanować odpowiednie bezpieczne miejsce jego ułożenia z możliwością odprowadzenia ciepła.
Są jeszcze układy elektroniczne imitujące ten opornik. Jednak często spowalniają one czas narastania impulsu świetlnego i pulsowanie led staje się podobne do pulsowania tradycyjnej żarówki, poza tym mogą wystąpić problemy z odpowiednią prędkością pulsowania. Fizyczny opornik daje gwarancję bezproblemowej pracy, błyskawicznego pulsu światła oraz zgodności prędkości z pozostałymi kierunkowskazami. Co do marki, to ja takie rzeczy kupuję wyłącznie markowe. Oczywiście wiadomo taka modyfikacja jest niezgodna z homologacją lampy i przynajmniej teoretycznie nie jest dozwolona.