Ale na autostradzie nie masz stałej prędkości 160. To nierealne. Jak masz średnią na długiej trasie na poziomie 110, to i tak nieźle.
Jak masz pustą drogę i jeździsz bardzo wczesnym rankiem, wrecz w nocy kiedy nie ma ruchu, plus w mieście mieszkała przy wyjeździe na ekspresówkę, a cel podróży był bezpośrednio przy węźle zjazdowy.
Jak wracałem z Gdańska do Warszawy w zeszłym roku, to wyjeżdżając tankowaliśmy, licznik się zresetował, po szybkim wyjeździe ze stacji, tempomat na 120, zero ruchu, dwa przyspieszenia do 150 i do pierwszych świateł przed Warszawą średnią miałem 107 (to już po otwarciu S7, jeszcze przed kolejnymi robotami).
Nie raz widziałem też średnie 170kmh z 2-3h jazdy, to jest po prostu kwestia resetu przy wjeździe na drogę szybkiego ruchu + jazda 200+ (której osobiście nie pochwalam)
Co do grzania - ja np. w zasadzie w ogóle nie używam. Klimę w lecie na chwilę włączam mocniej jak auto nagrzane, a później przestawiam na ECO dla podtrzymania
I widzisz, mnie (i mojej teściowej tym bardziej) samochód ma sprawiać przyjemność i dawać komfort podróżowania.
PS. Na szczęście teściowa się już opanowała i jeździ zgodnie z przepisami.