Cześć po długiej przerwie ;-).
Auto cały czas w rodzinie, ale zeszło na trzeci samochód względem tego ile się nim jeździ. Tak 1-2x w tygodniu tylko zrobi rundkę krótką oraz kilka x w roku wyjazd dalej lub bliżej. Ale potrzebne, to czeka zawsze.
Jutro mam kolejny przegląd (6 lat, 73kkm) i trochę rzeczy się nazbierało. Zastanawiam się czy ktoś z Was miał coś podobnego.
0. Hit z poprzedniego roku - miałem ponad 3 lata temu wpadnięcie w roboty drogowe na Słowacji (ha tfu!) i źle oznaczoną drogę. Dziura duża (otwarty most, spadek 1m w dół), rozprucie podwozia, lekkie "cmoknięcie" zderzakiem - do wymiany cały przód, ale tylko elektryka/plastiki i 1 chłodnica. Bez poduszek. Składali auto/naprawiali w ASO Toruń. I uwaga - rok temu na przeglądzie przyjeżdżam, pytanie co dolega, mówię, że w poprzednich wizytach nie znaleźliście, to teraz też nie dacie rady, ale przyjmujący stanął na wysokości zadania i znaleźli. A był hałas przy hamowaniu jakby coś się w aucie przesuwało. No i rok temu w Gdańsku odkryli w ASO co było źle - Toruń źle przykręcił (na 100 Nm) całe zawieszenie/wózek i okolice, a miało być na 160 Nm. Po tym znacznie ciszej w aucie i stukanie ustało.
Z rzeczy, które jutro są do ogarnięcia:
1. Coś w schowku stuka, na dziurach, przy przyśpieszaniu / hamowaniu (jak auto się "rozciąga"). Bardzo denerwujące na gdańskich dziurach. Zgłoszone, jutro będą badać - ciekaw jestem co wyjdzie. Od razu powiem - opróżniłem całe auto, w tym schowek i dalej stuka. Okolica poduszki pasażera.
2. Przy maksymalnie skręconych kołach słychać na zewnątrz dość wyraźnie zgrzytanie/terkotanie z okolic półosi. Na wprost cisza, w lewo/prawo tak samo, po obu stronach tak samo słychać. Manszety wyglądają na całe. Niby relax obejmuje półosie o ile nie jest to normalne zużycie...
3. Przy uginaniu zawieszenia coś z przodu skrzypi, ciekaw jestem, czy znajdą. Parkując wolno i podjeżdżając pod wzniesienie słychać wyraźnie.
4. Dysza spryskiwacza kierowcy niedomaga i pryska na 50%, czyszczenie nie pomaga, pewnie wymiana.
5. Hamulce tył rok temu wymienione, w tym roku tarcze wyglądają słabo, całe w rowkach. Zastanawiam się jak to wyszło, że rok temu hamulce się skończyły, aż się zapytałem ich skąd takie zużycie, bo kiedyś symulowałem zużycie klocki/tarcze to powinny starczyć na +8-10 lat lekko, przód jeszcze dłużej (mało hamuję ciernie). Przód wygląda dobrze, ale nie mierzyłem ile mm klocków jest. Ciekaw jestem czy będą naciągać na wymianę.
6. Poza tym w aucie elektronika działa, chińskie oświetlenie sufitu, lampki do klapy, czy kamera Mikavi PQ4 dual - cały czas po 6 latach śmiga. Spryskiwacz ruski tylnej kamery też działa

.
Auto będzie pewnie jeszcze w domu 3-6 lat, a potem dalej RAV, ale pewnie PHEV. Zobaczymy

. Wiem, PHEV do stania na podwórku słabo wygląda, ale cóż, potrzebne.