Dwa razy przytrafiło ni się dziwne zjawisko. Stałem na drodze podporządkowanej, blisko pasa poprzecznego. Bezpośrednio przed maską przejechał mi autobus i potem przy ruszaniu Ravka nie chciała współpracować. Tzn. ruszała, ale tak jakby mocy jej brakowało. Po ok 10 sek odzyskiwała wigor. Tak jakby czujniki nie pozwalały mi gwałtownie przyśpieszyć. A to było przy włączaniu się do ruchu, więc musiałem wskoczyć między inne samochody. Trochę niebezpieczne, kiedy spodziewasz się wystrzału jak z procy, a samochód ledwie się toczy. Mam włączone te systemy antykolizyjne, które nie pozwalają mi wjechać w zderzak poprzedzającego samochodu, czy hamują przy poprzecznym wtargnięciu rowerzysty, ale wtedy pojawia się na desce ostrzeżenie "HAMUJ" i sygnał dźwiękowy. A w przypadku autobusu nie było nic. Tylko problem z ruszeniem po odpuszczeniu hamulca. Miał ktoś coś takiego?