Kupując auto z roku modelowego 2019 byłem zdziwiony, że nie wydawało ono dźwięków, bo gdzieś kiedyś czytałem, że wszystkie auta bodajże właśnie od tego roku miały wydawać dźwięki od nowości.
Używane auta miały mieć "domontowywane" głośniki w serwisie.
Dziwnie mi to brzmiało ale czytałem o tym na jednym z głównych portali informacyjnych, że niby takie są decyzje "Unii".
Jazda w ciszy - w sensie bez pracy silnika - jest dla mnie atrakcyjna, ale ... sporo razy trąbiłem na Ludzi na których normalnie bym nie trąbił.
Po prostu nie widzieli, że jadę za nimi i weszliby mi pod maskę.
Z tego powodu uważam, że "nagłośnienie" auta jest dobrym pomysłem.