Allianz u mnie nie uznał bear-lock.
Ciekawe dlaczego.
W toku dialogu mailowego z agentem, dowiedziałem się, że Allianz akceptuje każde zabezpieczenie antykradzieżowe, byle było certyfikowane. Bear-Lock za to chwali się certyfikatem TÜV na swojej stronie www. Przed sekundą dostałem potwierdzenie od agenta, że taki certyfikat jest przez nich akceptowany.
Z innej strony, rozmawiałem z handlowcem Toyoty, który mi tłumaczył, że BLE zakładają tylko w Mszczonowie, i to tylko po zarejestrowaniu auta. Czyli dodatkowe zawracanie głowy, bo auto przecież musi najpierw przyjechać do dilera na doposażenie i odbiór/oględziny/itd, dopiero potem załatwia się papierową robotę, idzie do urzędu zdobyć blachy i dowód. Słowem, że to bardziej rozwiązanie dla flot, bla bla bla.
Zatem pytanie do forumowiczów: czy tak było u którejś/któregoś z was, że auto po odbiorze i załatwienia blach/dowodu dopiero zostało wyposażone w BLE?
Poza tym, zastanawiam się, co to za argument, że "rozwiązanie dla flot". Tak jakby firma, która kupuje N samochodów na raz nie sprawdzała, czy z każdym wszystko gra przed podpisaniem zakupu... A chyba nie rejestrują ich en masse w Mszczonowie przed wydaniem i podpisaniem...