Że wszystkich Suv-ów którymi jeździłem, tylko mazda cx5 przed liftem była głośniejsza przy dużych prędkościach. Jazda 140+ dłuższy czas jest udręką.
Auto do tych 100 i mniej jest ok.
Mam benzynę.
Tum którzy mówią że jest spoko, proponuję przejechać się budżetowym tucsonem. Poczułem się jak w Lexusie.
Wysłane z mojego J23 przy użyciu Tapatalka
Jechałeś tym Nowym Tucsonem (?) ale zwyklym 150km czy tą hybrydą 230km?
Ponoć właśnie ludzie zachwalają (pomimo,ze wiadomo..to nowa wersja - wiec bedą rozne 'awarie') moze przez to,ze napchali tam tyle tych bajerów


no ale takie moje Selection w porownaniu do np Nline Nowego Tuska nie ma

:
- martwego pola + chamowanie przy tym jak coś wyskoczy cofając .. czy jakoś tak
- kamer 360
- przesuwanie przednich foteli z przycisku siedząc na tylnej kanapie
- regulacji fotela pasażera
- powiadomienie,że auto przed tobą ruszyło ..
- różne ambientowe kolory nocą..
pieniądze chyba podobne .. coś ok 170k
ale czy by mi to potrzebne bylo

jedynie to mi nie pasuje ten caly panel
dotykowy w tucsonie ../ale jak to bedzie jezdzic po kilku m-ącach .. to sie przekonamy za jakis czas.
Chodzi mi o to,ze ja nie mam co sie czepiać Ravki i wybrzydzać, bo wczesniej jezdzilem dieslem 16 letnim

a Ravka wyszł - bo moze bedziej mniej awaryjna?wiec no moze innym coś nie pasuje jesli jezdzili lepszymi autami .. ale to wiadomo .. nikomu sie nie dogodzi


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk