Rzeczywiście problemem rynku jest to że za bardzo nie widać konkurencji do RAV4. Bo to auto ma rozmiary takie akurat, Tucson może i nowocześniejszy ale mniejszy, za to vagowska konkurencja Tiguan za mały, Skoda brzydka, zostaje Seat Tarraco ale ten większy znowu i mimo swojej nowoczesności też ma coś za uszami.
Co i tak nie powstrzymało mnie przed sprzedażą mojej (póki jeszcze można oddać w dobrej kasie) i już nie chce Toyoty. Jednak z biegiem czasu wyszło za dużo minusów w tym aucie. Powiem więcej, miałem już nagranego Highlandera w salonie, ale po spędzeniu z nim 24h godzin (nie udało się załatwić na weekend) również podziękowałem za ten model. Największą bolączką Ravki jest jej głośność, szczególnie powyżej 100km/h i oszczędności na każdym kroku, do tego doszły trzeszczące plastiki i jeszcze parę detali, jak zupełny brak ochrony antykorozyjnej podwozia, czy wibrujące lusterka, albo podrywająca się maska, albo mażąca wycieraczka po stronie kierowcy. Niektórzy tu na forum, zgłaszają przybywający poziom oleju, czy parujące lampy. Dużo tego co....
Highlander wydawał się "lepszym" autem, ale również jest słabo wyciszony, chociaż lepiej od RAVki itp. każdy musi się sam przekonać (tylko pamiętajcie że składany jest w USA). U mnie po bliższym poznaniu, odpadł. I do tego ta cena.
Na placu boju zostają:
Kia Sorento 1.6 Hybrid
Hyundai Tucson 1.6 Hybrid, może mild Hybrid 180km
Seat Tarraco 2.0 TSI
Volvo XC60 2.0