No to nie tak, hybryda, aby przyspieszyć, nawet na zimno
, wchodzi na wysokie obroty, a jak silnik jest zimny, to warto zastosować modyfikatory tarcia, aby chronić powierzchnie współpracujące. Silnik ICE po osiągnięciu zadanej prędkości (tak naprawdę po zdjęciu nogi z gazu) obniża obroty, a komp kalkuluje czy go wyłączyć i jechać na EV, czy też jeszcze dogrzewać.
Każdy kto ma choć odrobinę rozsądku nie daje do dechy zaraz po odpaleniu zimnego silnika. Jakich byś dodatków nie dolał do oleju to i tak nie uchronią przed katowaniem zimnego silnika.
Pamietaj, że przyspieszając na zimnym silniku w hsd do końca pola eco 2 i nawet z tylko 2 kreskami baterii, komputer mocno wspomaga spalinę elektrykiem przez co pracuje ona tylko na ok 1300rpm a większa część mocy idzie z elektryka. Podejrzewam nawet z obserwacji ze spalina tylko ładuje spokojnie baterię z ktorej idzie energia na ruch. Dopiero po chwili jak się nagrzeje, spalina pracuje już większą/pełną mocą. Takiej sytuacji nie masz w żadnej konwencjonalnej benzynie i dieslu stąd te silniki robią w toyocie po 500kbez większych remontów. Taxi z Wiednia 1mln kilometrow prius 2 i taksówkarz nic nie dolewał do oleju i jeździ do dzisiaj. Prędzej padnie bateria.
Dodatkowo zapominasz że są dwa silniki elektryczne które odbierają albo nadmiar prędkości obrotowej lub momentu obrotowego spalinie w zależności od tego co akurat jest potrzebne na drodze i same wzajemnie przekazują sobie energię z pominięciem nawet baterii. Każdy z nich jest generatorem lub silnikiem jak trzeba. Wszystko po to aby odciążyć silnik spalinowy i wycisnąc do max efektywność układu. Silnim chodzi w cyklu atkinsona w bardzo wąskim zakresie obrotów a nie w cyklu otto jak w zwykłej benzynie.