Sorki za post pod postem.
Zawsze szukam dobrej widoczności operacji, a ponieważ wykonałem, to postaram się to dokładniej zobrazować. Na filmikach w necie przy szarpaninie mało widać.






0 - Wbijamy się pomiędzy czarny a kolor plastik, czymś cienkim, ja zastosowałem takie do tapicerki plastiki.
1 - Coraz dalej jedziemy ze szczeliną na zewnątrz lusterka, nie koniecznie czymś, palcami też da radę.
2 - Z wyczuciem odciągamy do przodu auta lakierowany plastik, trzymamy u góry i trochę podnosimy, aby zaczepy plastiku zeszły z miejsc w lusterku.
3 - Delikatnie mijamy pipkiem w plastiku ramkę lusterka.
4 - Od strony kierunku już jest spora szczelina, można tam coś dalej wsadzić i podnieść ząbek plastiku lakierowanego z lusterka.
5 - Przy złożonym lusterku, powiększa się szczelina między lusterkiem a podstawą. Jest miejsce na coś co wsadzić można kawałek pod lusterko i uwolnić ząb zaczepu.
6 - Jeśli wszystko wcześniej wykonane, to tu wychodzi plastik prawie sam. Ale jak widać na innym foto, jest tam miejsce tak jakby na podważanie. U mnie jednak nic pomiędzy podstawę, a plastik nie mogłem wsadzić.
Uwagi.
Wystarczy strzykawką napakować pomiędzy zwoje sprężyny smaru i obsmarować ją całą. Jest sporo miejsca na smar pomiędzy sprężyną a bolcem, bo bolec ma żebra pionowe, na których opiera się sprężyna. Dostęp dookoła sprężyny jest, kiedy zmienia się pozycje lusterka. Warto ręcznie kilka razy poprzestawiać lusterko, smar się ułoży i można uzupełnić. Poniżej sprężyny nie warto smarować, bo ruch jest tylko w miejscu trzpień/sprężyna. To co pod sprężyną, jest jednolite z resztą lusterka. Warto lekko liznąć smarem mocowania w plastiku, jak i miejsca na nie w lusterku. Bajecznie wchodzi i będzie luks przy ew. wymianie kierunkowskazu kiedyś. Warto też posmarować ślizg strikte lusterka, jest dostępny zaraz nad sprężyną. Użyłem smaru, który kupiłem do zamków pokryw silników, Silikolene PRO RG2.