Problem istnieje, ale jest nieznaczący. Co to oznacza? Oleju przybywa, ale w pewnym, ograniczonym zakresie. Toyota podobno ustaliła w testach, że nawet 3cm ponad max nie szkodzą silnikowi. Oczywiście nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy faktycznie tak jest, ale te silniki jeżdżą od 2019r, niektóre mają już pewnie ładne kilkaset k km i faktycznie - nie słychać o zatarciach.
Każdy silnik ma pewien zakres tolerancji lepkości oleju. Możemy go zalać olejem o różnej charakterystyce i będzie ok. Co więcej - nikt nie wymienia oleju sezonowo na lato i zimę, a wiadomo, że w różnych temperaturach jego specyfika jest różna. Silniki to wytrzymują i wygląda, że te niewielkie domieszki benzyny mieszczą się w marginesie tolerancji.
Nie ma co się upierać, że oleju nie powinno przybywać, bo to niezdrowe dla silnika. Pewnie i nie powinno, tak samo, jak nie powinno się jeść fast foodów, co nie znaczy, że jak ktoś zje hamburgera raz na miesiąc, to umrze w męczarniach po 5 latach