Jak jeszcze padały śniegi

używałem takiej samej jak w pierwszym poście (Vikan). W razie "w" w okresie zimowym mam ją cały czas. W zeszłym roku użyłem ją raz (jeden raz) jak byłem na feriach w Zakopanem. Szczotka ma miękkie włosie. Lakierowi nic nie grozi. Poza tym łatwo usuwa się z niej śnieg.
Co do skrobaczki to kiedyś używałem chyba z mosiężnym końcem (Murska - jeśli się nie mylę). Póki nowa - jest ok. Potem też rysuje szybę. Tak zajechałem sobie szybę w ciągu 2 lat w nowym poprzednim aucie. Toyota jeszcze skrobaczki nie widziała

Używam osłon na szybę i środków do odmrażania. Poza tym w zeszłym roku zimowym użyłem go kilka razy. Zimy coraz bardziej łagodne

Jak dla mnie - ok. Niech śnieg pada. Jasne. W górach.