Witam wszystkich
Dzisiaj postanowiłem troszkę przegonić pająki z rury wydechowej

i podczas pierwszych dwóch mocniejszych przyspieszeń zauważyłem w lusterku wstecznym kłęby biało szarego dymu. Było go na tyle dużo że przez chwilkę przysłaniał widoczność przez tylną szybę. Potem przy następnych sprintach już nie widziałem żadnego dymu. Przejechałem wcześniej około 10 km więc możliwe żeby silnik się jeszcze w pełni nie nagrzał?
Jeżdźę autem od czerwca i w cieplejsze dni wydawało mi się że też dymi z wydechu na początku ostrej jazdy ale dzisiaj tego dymu było naprawdę sporo.
Czy ktoś z Was zauważył takie zjawisko na początku mocniejszej jazdy? Mam już przejechane 20 tyś km , oleju i płynu chłodniczego nie ubywa więc skąd taki dym?
pozdrawiam