Znaczy uważasz ze jestem nienormalny przywożąc do ASO Millersa 0W16 za 175 złotych zamiast brać z ASO 0W20 za 460 tak? Oczywiscie wiem, ze co to tam 300zł przy aucie za 200tys ale mi osobiscie robi to różnicę, bo po prostu nie cierpię wyrzucać kasy. Gdy jednak zakupienie oleju w ASO staje sie warunkiem utrzymania gwarancji za to drogie auto to sytuacja się zmienia. W trakcie trwania fabrycznej IMHO jest to total bez sensu.