Też miałem podobny problem (tylko że w aucie żony - Hondzie Jazz. Ale pod względem wymagań odnośnie płynów chłodniczych Honda i Toyota są podobno identyczne)
Cytuje:
Japończycy (Toyota i Honda) stawiają pod znakiem zapytania używanie 2-EHA w płynach chłodzących.[?]
Honda i Toyota stosują nowe płyny chłodzące o wydłużonym działaniu (Extended Life OAT)
Japońskie testy pokazały, że fosforany są dobrym inhibitorem korozji dla aluminium i są szczególnie efektywne w zabezpieczaniu pomp wodnych przed erozją kawitacyjną i korozją.
Tu moje wtrącenie, gdyż w rzeczywistości płyny OAT nie zawierają fosforanów i dlatego prawidłowe określenie to HOAT)
zawierające sebacynian jako jedyny kwas organiczny (OAT) i niezawierające 2-EHA. Sebacyniany nie są dość efektywne aktywne w walce z korozją przy niskich współczynnikach pH płynu chłodzącego, ale ponieważ dotyczy to przypadków bloków żeliwnych, nie zaprząta to głowy Japończykom.[?]
Zarówno Honda jak i Toyota kładą nacisk na brak krzemianów w płynie dodając jednocześnie pewną ilość fosforanów w celu zapewnienia szybkiego zabezpieczenia aluminium, szczególnie przywrócenia pokrycia zabezpieczającego przed erozją kawitacyjną/ korozją pompy wody.[?]
Jeżeli wymieniane są części aluminiowe w silniku, takie jak pompa wody, a także głowica silnika, należy pamiętać, że kanały chłodzące nie są zabezpieczone. W takich przypadkach powinien zostać wymieniony całkowicie płyn chłodzący.[?]
Toyota różowy Super Lont Life Coolant oraz Honda ciemnozielony Extended Life to nowe japońskie płyny chłodnicze o wydłużonym działaniu zawierające fosforany dla szybkiej ochrony (nie zawierają krzemianów) i proste kwasy organiczne (sebacyniany) oraz inne inhibitory korozji.
"
Artykuł odnosi się głównie do płynów firmy Prestone... które to nie zawierają składników zalecanych przez Toyotę i Hondę (fosforanów)
Ja ostatecznie zamówiłem płyn oryginalny do Hondy bo to młode autko i nie chciałem "dziadować"

Ale na wiosnę też wymienię płyn w Toyocie bo dopiero po przeczytaniu mnóstwa informacji z różnych źródeł dotarło do mnie że nawet jak nic nie ubywa to płyn należy wymienić co dwa, trzy lata

(czego wcześniej nie robiłem)

Tylko z drugiej strony teraz płyny są dobrej jakości i czy w starszym aucie jest sens aż tak kombinować...???