Miałem już nic nie pisać u Darusia antyhybrydowego ale...
Panowie co Wy wymyślacie za teorie spiskowe tego auta. Zwykła szkoda naprawiona pewnie z OC albo AC więc nikt nie robił nic po cichu i po taniości. Dowód rejestracyjny pewnie zabrany przez policje co tez jest normą i nie potrzeba wielkich uszkodzeń ani teorii co już jest szkodą a co zadrapaniem. Dwóch właścicieli tylko przecież jak kupimy demo to też jesteśmy drugim właścicielem, a jak kupimy na swoją firmę (odliczenia vat/pit) i sami sobie odsprzedamy to też już jesteśmy drugim właścicielem.... a Jak spółka z o.o. kupi demo w leasingu a potem po 2latach właściciel sobie odkupi auto to będzie trzeci właściciel.
A jak najprościej na świecie kupie sobie auto i po roku zachoruje to mam go nie sprzedać bo śledczy potem wysnują bardzo skomplikowane wnioski...

Dla mnie to jakaś parodia... dealer sprzedaje auto z fakturą (brak pcc+ ewentualna możliwość roszczeń), uczciwie pokazuje szkody świadczące o bardzo małych uszkodzeniach a tu wraz źle... pewnie lepszy byłby Miras handlarz z Gubina ze swoją "tajemniczą" okazyjną ofertą...
p.s.
Jestem ciekaw ile osób było dłużej niż 5min na blacharni naprawiającej dla ASO auta?