Narty najwygodniej wozić na dachu, sąsiad tak wozi. Ewentualnie złóż 1/3 fotela z tyłu. Masz kombi ? Na skos do bagażnika nie wejdą ?
Kolega nie narciaz widze:) Może i najwygodniej ale taki box + belki to całkiem spory wydatek, spory dodatkowy hałas/szum powietrza w aucie ktore raczej jest srednio zeby nie powiedzeic słabo wygłuszone + jakiś 1 do 1,5l większe spalanie... no i ogranicznie prędkości które musisz przestrzegać u niemca, szwajcara, austryjaka i francuza....jak na stok masz 50km spoko ale jak lecisz w Alpy 1500km to tak średnio bym powiedział.
Jazda w 4 osoby wspomniane juz 1500km ze zlożonym z tyłu 1/3 fotela rownież słabo...
Większość nart dla dorosłych raczej nie wjedzie po skosie w aurisie kombi (moje weszły ledwo do Volvo V70 II) ale nawet jeśli to cięzko jest potem zapakować reszte walizek...
Dlatego każdy narciaż będzie chcial spakować narty do środka i nie rozumiem czemu producenci aut nie biorą tego pod uwage. zrobienie dziury za podłokietnikiem było by najprostrzym i jednoczesnie najlepszym rozwiazaniem przydatnym nie tylko narciazą ale i myśliwym wędkarzom czy kowalskiemu który chce przewiezc karnisz z castoramy dla zony.
Dlatego podbijam pytanie kolegi czy ktos takową dziure robil juz u tapicera i ile za to zapłacił ?