Autor Wątek: Zwierz pod pokrywą maski silnika  (Przeczytany 5721 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Tepus

  • Prawie Toyot
  • Wiadomości: 3
Zwierz pod pokrywą maski silnika
« dnia: 10 Lutego 2021, 09:23:41 »
czy ktoś z Was montował w ASO zestaw emitujący dźwięk do odstraszania kun? Proponują dwa - jedne za 220 zł  a drugi za 350 zł, ale nie potrafią określić czym się różnią. Nie wiem czy w ogóle jest sens montować taki zestaw, bo nie mam pewności czy to kuna czy inny gryzoń co jakis czas pojawia się pod pokrywa silnika. Co ciekawe zwierz nie wyrządził jak na razie żadnych szkód - raz zostawił jako jakiegoś ptaszka z kawałkiem chleba, innym razem widoczne były jaki rudawe malutkie jakby pióra, jeszcze innym o bytności świadczyły jedynie ślady łapek.

Skylog

  • Gość
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Lutego 2021, 09:30:28 »
U mnie myślałem że to kuna, ale okazało się że to kot. Ogólnie całe szczęście w nieszczęściu to to że w RAV4 jest dużo miejsca pod maską i zwierz łatwo może wejść i co ważniejsze wyjść od strony grodzi. Bo najwięcej złego patrz gryzienie kabli robią jak nie mogą wyjść.

Jak zobaczyłem łapki na osłonie silnika, tam się widocznie wygrzewały koty, to zacząłem zagłębiać temat i wyszło na to że te zabezpieczenia emitujące dżwieki to nic nie dają. Środki które pryska się pod maską są lepkie i oklejają kable, niby w ten sposób zabezpieczają przewody przed przegryzieniem. A najlepiej sprawdzają się zawieszki z zapachami. Jest tego trochę na portalach do kupienia. Nawet zakupiłem, ale sumarycznie nie wkładałem pod maskę, bo u mnie to koty. Te nie są tak groźne jak kuny.

Gdybym miał kuny, to pewnie bym pozakładał.
« Ostatnia zmiana: 10 Lutego 2021, 09:36:16 wysłana przez Skylog »

Offline Kiełek

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1343
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Lutego 2021, 09:51:48 »
Jest taka opowieść, że gościowi strasznie za skórę zalazła kuna. Zasadzał się na nią, pułapki niehumanitarne i humanitarne, mięsko, jajeczka, wędzone rybki, nic jej nie było w stanie zachęcić do wejścia do pułapki. Aż gościu jako zanęty użył kawałka starej instalacji samochodowej... Czy to urban legend... nie wiem... Ale coś tu śmierdzi, albo wręcz kunę nęci... I się złapała...

Offline Markid

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4547
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: RAV4 2.5 2020
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Lutego 2021, 10:22:29 »
U mnie w pierwszych dniach po odbiorze z salonu też znalazłem ślady łapek pod maską, pewnie to kot bo w samym centrum miasta mieszkam.
Zastanawiam się jak odróżnić ślady kota od kuny (poza pogryzionymi kabelkami ;) ) ? Ma ktoś wiedzę na ten temat ?

Offline tilf

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 95
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Lutego 2021, 10:48:58 »
Kot generalnie włazi pod maskę bo szuka ciepła, kuna szuka czegoś zgoła innego  :-)
W RAV z kotem nie ma problemu - nie ma wirujących elementów typu koła pasowe czy odsłonięte paski napędu akcesoriów.
Kot jak wszedł to i wyjdzie, może czasem trochę dalej niż myślał - ale to jego problem. Kuna jak raz weszła to wróci i narobi szkód.
Jak ktoś w naturalnym środowisku kun czyli aktualnie w mieście  parkuje to proponuje stosować dostępną chemię bo elektronika to ściema.
Żeby nie było że reklamuję (nie sprzedaje nie pracuje nie pośredniczę) ale na kuny i gryzonie działa skutecznie środek firmy WURTH.

Kiedyś miałem z myszami akcję - pogryzły pulowerek akumulatora i okablowanie (na szczęście) od akcesoryjnych świateł do jazdy dziennej. Więcej nie wróciły. 
"Nie dyskutuj z debilem! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."

Offline Krisman

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 11068
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: HTH
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #5 dnia: 10 Lutego 2021, 10:53:03 »
Mój kolega twierdzi, że najlepsze na kuny są woreczki z sierścią dzikich kotów. Więc jak macie znajomości w zoo, to brać sierść tygrysa ;)
A slady wyglądają inaczej kota a inaczej kuny, sprawdź sobie w necie.
Zmiany, zmiany ,zmiany...;)

Offline Markid

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4547
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: RAV4 2.5 2020
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #6 dnia: 10 Lutego 2021, 10:56:16 »
Dzięki, kupie i popsikam. Faktycznie w mieście różne zwierzaki występują, choć mogą się nie rzucać w oczy. Czasem na kamerkach widzę np. jeże.
Kun nie widziałem ale ... kto wie. Krisman - dzięki - zerknąłem w necie - faktycznie ślady się różnią - te które widziałem to raczej kota były.
« Ostatnia zmiana: 10 Lutego 2021, 11:01:32 wysłana przez Markid »

Offline Krisman

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 11068
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: HTH
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #7 dnia: 10 Lutego 2021, 10:59:17 »
Dzięki, kupie i popsikam. Faktycznie w mieście różne zwierzaki występują, choć mogą się nie rzucać w oczy. Czasem na kamerkach widzę np. jeże.
Kun nie widziałem ale ... kto wie.
Kuny są wszędzie, a w centrach dużych miast przy starej zabudowie szczególnie. Kuna domowa to norma miejska.
Zmiany, zmiany ,zmiany...;)

Offline darek60

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1165
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #8 dnia: 10 Lutego 2021, 11:38:53 »
Dzięki, kupie i popsikam. Faktycznie w mieście różne zwierzaki występują, choć mogą się nie rzucać w oczy. Czasem na kamerkach widzę np. jeże.
Kun nie widziałem ale ... kto wie.
Kuny są wszędzie, a w centrach dużych miast przy starej zabudowie szczególnie. Kuna domowa to norma miejska.

serwisy VW sprzedają preparat preparat w sprayu na plastikowe osłony silnika . Mogę polecić , jedno bardzo skuteczne i na rok  jedno spray-owanie starcza.
Minusem , zostaje powłoka ,jak klej po zdartej taśmie , ale po jakimś czasie samo się neutralizuje
RAV4 2.5 hybrid

Offline Wojteksw

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 145
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #9 dnia: 10 Lutego 2021, 19:49:47 »
U mnie kuna uszkodziła matę wygłuszenia maski, zawiesiłem kostkę WC domestosa, działa skutecznie.




Offline sleepy

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 133
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #10 dnia: 11 Lutego 2021, 11:12:39 »
zawiesiłem kostkę WC domestosa, działa skutecznie
Szkody "piękne", a co do kostki wc, to też używałem ale o skuteczności nic nie wiem, wiem natomiast, że często ją trzeba wymieniać, ponieważ jest strasznie higroskopijna i po krótkim czasie przybiera postać bezkształtnej mazi - chyba też traci charakterystyczny, początkowy zapach.

Offline PingNoMore

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 157
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #11 dnia: 13 Lutego 2021, 20:11:13 »
U mojej cioci w jej Kii Stonic kuna pogryzła przewody od obu sond lambda. Auto miało dwa miesięce. Wymiana sond w ASO 1400 zł.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka


Offline diesel_power

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 358
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #12 dnia: 13 Lutego 2021, 21:34:51 »
Podobno im bardziej "szajska" kostka do kibla tym lepiej. Słyszałem też o sierści psa, ale też o guanie lwa (nie wiem, nie testowałem)... Ja u siebie wieszam kostki, bo w dachu domu mi się jedną swego czasu wprowadziła. Pomogła regularna emisja dźwięków borsuka (ponoć najgorszy wróg kuny) z JBLa na strychu oraz łomotanie w podbitkę i dach o losowych porach. Czytałem też, że jeśli chodzi o auto to bardzo dobrze sprawdza się też siatka druciana pod autem ponieważ te france mają wrażliwe łapy.

Wysłane z mojego Mi 9 Lite przy użyciu Tapatalka


Offline flymore

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 103
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #13 dnia: 18 Lutego 2021, 12:04:38 »
Ja od roku walczę z tym samym problemem. Stoją na ulicy różne marki i różne modele, ale upodobała sobie akurat moją nową Rav4- chyba ekologia i co raz więcej naturalnych materiałów robi swoje.
Zamontowałem fotopułpakę aby się upewnić czy to nie kot i... mam film jak o godzinie 3 w nocy wchodzi kuna, ale też mam film z ostatnich mrozów jak kot w ciągu dnia się ładuję.
Kupiłem żywo łapkę, nęcę jajeczkiem, karmą dla psa, wędlinką ale póki co na koncie mam jeża i kota, a kuna nieuchwytna. :)
Odgraciłem garaż i staram się parkować.

Pod kątem tych wszystkich psikadełek i urządzeń emitujących dźwięki- u mnie to się nie sprawdziło. Psikadełka tylko zostawiły klejące się plamy, a na dźwięki  żadne zwierze nie zwracało uwagi. Kostka do WC była skuteczna przez 2 tygodnie- nie wiem czy to przypadek czy rzeczywiście odstraszała dopóki pachniała intensywnie.
« Ostatnia zmiana: 18 Lutego 2021, 12:10:28 wysłana przez flymore »

Offline carinae20gli

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 551
Odp: Zwierz pod pokrywą maski silnika
« Odpowiedź #14 dnia: 18 Lutego 2021, 12:57:58 »
Spróbuj zawieszkę 'Kunagone'. Jest to woreczek wypchany sierścią podobno psią i zalaną woskiem. Sprzedają to w hipermarketach po ok. 10zł sztuka. Ja ze 3 lata temu po wymianie pogryzionych przewodów wysokiego napięcia (250zł), powiesiłem to w 3 samochodach i na razie spokój.
« Ostatnia zmiana: 18 Lutego 2021, 13:00:31 wysłana przez carinae20gli »


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl