Tymczasem gdzieś w równoległej rzeczywistości od ponad 30 lat klepie sobie stary, poczciwy 1C. Nie zna i nigdy nie pozna pojęcia usterka, awaria, akcja serwisowa, wadliwy podzespół.

Widocznie o doświadczeniach z silnikiem 1WZ już zapomnieli, teraz chcą się dowiedzieć, czy to na pewno była wina francuskiej produkcji, czy też połączenia go z japońską marką produkowaną w Anglii...