Heh, tak sobie czytam i czytam, nawet się na jeden z linków załapałem, dziękuję - to miłe

Sprawa wygląda tak:
1) nikt tego dobrze nie zrobi za darmo - jeśli materiału potrafi wejść za kilka kzł, to oczekiwanie usługi na poziomie 2k na gotowo jest - moim zdaniem - co najmniej nie na miejscu, chyba, że ktoś lubi być oszukiwany, to nie oceniam
10 litrów wosku na same profile zamknięte w aucie gabarytów Ravki to nie jest ilość niewyobrażalna tylko realna, jeśli ma być ten wosk rzeczywiście wszędzie, a nie tylko tam gdzie widać, że coś kapie z otworów. Jak czytam o 2 czy 4 puszkach na całe podwozie to mniej więcej tak jak z tymi lakierami, co mają 80 mikronów.
2) rozbiórka auta tak, żeby można było je dobrze zabezpieczyć, jak również tak, żeby niczego w trakcie rozbiórki nie zniszczyć - to jest tydzień pracy jednego człowieka (kilkadziesiąt godzin)
3) drugi tydzień to jest mycie, czyszczenie, suszenie, matowienie pod podkład, itd - cały czas piszemy o aucie nowym, względnie 2-letnim.
4) kolejny tydzień jest na zrobienie całego zawiasu, wydechu, itd, bo co z tego, że na którymś tam filmiku czy fejsiku z Ravką całe podwozie jest w wosku, kiedy zawieszenie pozostało nietknięte i za dwa lata będzie rude.
5) kolejny tydzień (i to taki po więcej niż 8h dziennie) to poskładanie tego wszystkiego do kupy, wysmarowanie wszystkich połączeń śrubowych, ot, choćby mimośrodów od regulacji zbieżności czy KPK. Żeby jeden z drugim jadąc za 3 lata na zbieżność nie musiał kupować nowych wahaczy, tulei i ciąć śrub.
Problem jest jednak taki, że w tym kraju króluje bylejakość po stronie warsztatów i brak wiedzy po stronie użytkowników. Jeśli ktoś komuś mówi, że zrobi tanio, dobrze i za 2 dni będzie do odbioru, to zamiast żeby się klientowi zaświeciła czerwona lampka, to jemu się świeci zielona, bo znalazł OKAZJĘ. A wydał 200k na auto i kolejnych 10 czy 15 na zrobienie go porządnie już nie ma, albo ma, ale mu szkoda, więc lepiej uwierzyć komuś, kto mu zrobi "profesjonalną konserwację" za 2k albo Toyocie w gwarancję na nie wiadomo co. Przeczytajcie dobrze warunki gwarancji na podwozie, czego dotyczą, jakie są wymagania względem klienta i co ewentualnie producent zrobi jeśli gwarancję uzna, np. w przypadku perforacji błotnika w 8-letnim aucie.
Tak to wygląda z mojej strony. Gdzie indziej może wyglądać inaczej. Jak przy jednym aucie robi pięciu to wiadomo, że czas się skraca, ale tym pięciu też trzeba dać jeść, więc nie oczekujcie cudów

O Sandersie, Krownach, Waxoylach i im pokrewnych już pisałem - kto będzie chciał to znajdzie.
To jest zakonserwowany profil w nowym aucie:

To jest zakonserwowany profil w prawie nowym aucie, gdzie jeszcze nie było rdzy (to akurat próg):

A to jest zakonserwowany profil w aucie, które ktoś komuś zrobił tanio, szybko, dobrze, tylko przypadkowo akurat wtedy, kiedy skończyła się gwarancja. I Klient przyjechał, żeby to ratować. Ciekawe czym i jak...

May the Rust be with You
