Marcin. Nie jestem fachowcem i nie będę zarzucał Ci, że nie wiesz co robisz. Może nawet za kilka lat sam skorzystam z zabezpieczenia podwozia u Ciebie, jeżeli wcześniej nie sprzedam samochodu. Ja osobiście uważam, że parę kropek korozji powierzchniowej nie jest przyczyną demontażu całego podwozia i jego konserwacji. Bardziej bym się skupił na punktowych naprawach miejsc, które mogą tego potrzebować. A nawet jeżeli za 8 lat będę musiał dodatkowo dopłacić za piaskowanie kilku elementów, zrobię to, o ile nie będzie mnie stać na wymianę samochodu. Może za 10 lat będę musiał oddać go na złom i przesiąść się na elektryka, bo spalinowych nie będzie można sprzedać:)). Robisz dobrą robotę, w uczciwej cenie i polecam Twoje usługi każdemu, kto będzie spał spokojnie mając podwozie zabezpieczone.