Musiałem jechać na przegląd swoim dostawczakiem, otworzyli blisko mnie nowy salon sprzedaży Seata , ze stacja diagnostyczna , no to pojechałem.
Dojeżdżam widzę jeden samochód na badaniu, myślę poczekam. Czekam 10minut , 15 , 20 i myślę co oni tak k..... robią. Właściciel sprawdzanego auta stoi spocony , przed stacja diagnostyczna i błagalnym wzrokiem ,pyta mnie ,,pan tez tutaj,, ,odpowiedziałem ,,już nie ,, i pojechałem 5 kilometrów dalej w inne miejsce .
Po 20 minutach wracam z załatwionym badaniem technicznym , świeżo przybita pieczątka w dowodzie rejestracyjnym , zerkam w stronę salonu Seata , koleś nadal tam jest , stoi przy swoim aucie i wykrzykuje cos do diagnosty........................ Podjechałem i pytam ,,jak tam , załatwił pan?,,
Facet czerwony na gębie jak piwonie , odburknął ,,nie,,, pytam ,,dlaczego,, , koleś odpowiada ,,mam 2 centymetrowe lekkie pęknięcie na tylnej lampie,, !!!!!
Ludziska jednak, lubią dop..........krajanowi , i pokazać swoja ,,władzę,,
