No i stało się dokładnie tak samo jak poprzednio - czyli samo przeszło.
Nie wiem co konkretnie skłoniło do powrotu do automatycznego uzbrajania. Czyżby wymiana baterii w karcie proxy na nową? Dziś w pracy wymieniłem ją, choć nie była wg mnie jeszcze jakaś zajechana. Tak jak napisałem pracowała 5 miesięcy, napięcie bez obciążenia 3.0V (teoretycznie nominalne), po naciśnięciu przycisku spadało do 2,9V . Po założeniu nowej (3,2V) pierwsze zamknięcie auta pod sklepem - nadal nie uzbraja się. Drugie zamknięcie pod paczkomatem - nie działa. Trzecie zamknięcie pod domem - działa. Kolejne próby - działa. Taaadaaam!

Zaczynam się zastanawiać, czy aby celowo nie jest w sterowniku zaimplementowany algorytm zapobiegający sytuacji braku możliwości rozbrojenia przy wyeksploatowanej baterii. Może system reaguje alergicznie i już po pewnym czasie (może odmierza czas od wymiany baterii i wspomaga się pomiarem napięcia), po cichu przestaje automatycznie uzbrajać, by w ten sposób zapobiec nawałnicy wkurzonych użytkowników, którzy walczą z wyjącym alarmem bo akurat stali zbyt daleko(np. przy bagażniku ) i rozbrojenie na takiej na pół sprawnej baterii nie zadziałało. To takie trochę unikanie problemu. Lepiej żeby się nieświadomemu klientowi system w ogóle nie aktywował niż żeby się aktywował ale potem dzwonił z awanturą, że nie może uruchomić auta / wyłączyć alarmu.
Gdybam. Tak jakoś interpretuję całą tą sytuacje, która się drugi raz identycznie powtórzyła. No chyba, że faktycznie sytuacja z klapą trafia w bug oprogramowania i powoduje taki efekt. Musiałbym spróbować jeszcze raz sytuację wywołać, ale nie wiem czy mi się chce.