Ja do tej pory zawsze jeździłem dieslem z turbo (zresztą teraz też jeżdżę Focusem 2.0 150 KM diesel) i dla mnie C-HR z benzyną 2.0 w wersji hybrydowej daje sporo przyjemności z jazdy. Nawet czasami chyba większą niż prowadzenie klasycznego spalinowca.
No ale już wyrosłem z wyścigów spod świateł, bo i tak na kolejnych muszę się zatrzymać.
Ja też nie ścigam się spod świateł, ale po drodze do pracy mam remont, gdzie 4 pasy schodzą się w dwa, 200 metrów za światłami.
I ma znaczenie czy zdążysz na te dwa wjechać, czy ktoś Ci taką możliwość zablokuje.
Poza tym lubię czuć wciskanie w fotel, a cvt to odbiera, bo odczucia z jazdy są gorsze niż faktyczne wyniki na stoperze.
Już chyba wolałbym odwrotnie.
No i kluczowa różnica - ja się przesiadałem z mocniejszych lub dużo dynamiczniejszych aut - stąd trochę niedosytu.
Na szczęście wszystko łagodzą koszty jeżdżenia, a jak na ekspresówce wrzucisz 120 na tempomat, to jakiekolwiek różnice przestają istnieć, tylko pozostaje połowa ceny spalanej...