Autor Wątek: Zabezpieczenie nadkoli po naprawie lakierniczej  (Przeczytany 978 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline irekwielki

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 144
Zabezpieczenie nadkoli po naprawie lakierniczej
« dnia: 17 Kwietnia 2021, 06:39:47 »
Mój kochany samochód został naprawiony gwarancyjne trzeci raz lakiernik naprawiał wewnętrzne tylne nadkole. Taki mały parszywy 10 mm kawałek blachy. Niestety dowiedziałem się, że nie będzie już następnych poprawek. Zawsze po około 4 do 7 miesięcy na rancie pojawiala się rdza. Mam znowu polakierowane to miejsce. Czy macie jakieś sposoby by zabezpieczyć to miejsce przed rdzą? Znajomi blacharz powiedział że mogę doraźnie zapaćkać to tawotem. Nie zależy mi na estetyce tego miejsca bo ten fragment jest prawie niewidoczny, ale wewnętrznie przekonanie że nas jest troje, czyli ja Auris i rdza powoduje u mnie bezsenność i flustracje.

Wysłane z mojego VOG-L29 przy użyciu Tapatalka
« Ostatnia zmiana: 17 Kwietnia 2021, 06:41:55 wysłana przez irekwielki »

Offline bodex4

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 323
Odp: Zabezpieczenie nadkoli po naprawie lakierniczej
« Odpowiedź #1 dnia: 17 Kwietnia 2021, 08:56:11 »
J takie rzeczy pokrywałem:
neutralizator rdzy + pokdład epoksydowy + Valvoline Tectyl Stone Chipping.

Tectyl tworzy twardą powierzchnię odporną na wodę kamienie, potem by trzeba pomalować na biało lub zostawić jak nie przeszkadza.

Takie miejsce jest niestety wrażliwe na powrót korozji.


Offline 100mph

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 55
Odp: Zabezpieczenie nadkoli po naprawie lakierniczej
« Odpowiedź #2 dnia: 17 Kwietnia 2021, 17:48:05 »
szok, 5 lat temu na starym samochodzie zrobiłem tak: zerwałem do rdzy, spolerowałem do gołej blachy, nałożyłem neutralizator (czerwony płynny, zapomniałem jak to się nazywało ale tylko to jest czerwone) z utwardzaczem, na to podkład, baza, bezbarwny ;) zrobiłem tak oba nadkola bo pojawiały się burchle jak tutaj, po 5 latach śladu nie ma po rdzy


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl