Chodzi mi o to, że dajmy na to taka norma dopuszcza malowanie jednokrotne w fabryce (na linii produkcyjnej - nie poprawki) w tolerancji 50 do 180 mi
Nie ma takich norm. Te normy wymyślają nasi rodacy i jest to element doktoryzacji nauk zakupowych samochodów.
Może być 90 może być 140 a może być 220.
Ilu nabywców mierzy grubość lakieru? 1 na 10?
Wszyscy mierzą, inna sprawa że tylko nieliczni potrafią to robić i interpretować te pomiary.
Na szczęście mnie się nie spieszy. Ludzie liczą na koniec pandemii, optymizm wraz ze zbliżającym się latem będzie wzrastał, ceny aut używanych też rosną - cierpliwość popłaca
Zrób dokładnie tak jak piszesz, jak ktoś Ci coś zarzuci to poproś o flaszkę że ma to w cenie auta zrobione

Optymizm Ci będzie potrzebny bo mogą się pojawić tacy co powiedzą że prawdziwy lakier masz tylko na jednym elemencie tym malowanym
