Witam.
Jeżdzęod nowości Yarkiem D-4D rok 2004 (luty)
Właśnie stuknęło mi 99000 km
Awarie:
standard : brzęczące szyby (wymiana kilka razy uszczelek)
wymina drążków kierowniczych (2 razy lewa strona ) ???
poprawienie tylniej klapy...
piszczała kanapa z tyłu - już nie piszczy...
skrzypiało sprzęgło - już nie skrzypi - poczekajmy do zimy...

A teraz coś poważnego ; wydajemi sięże turbina sięsypie... i jak najszybciej gnam do serwisu (gwarancja). Już raz zgłosiłem (na piśmie) to sięze mną przejechał mechanik i powiedział że nic nie słyszy... ale to mi nie wystarczy !!! Objawy są coraz gorzsze... Dwa razy "zawiesiła " mi sięturbinka - tak na 1-2 sekundy - dziura w trakcie przyspieszania... - Nie podarujęim.
Aha , autko prawie zawsze jeździ z gazem w podłodze... ;-) śpieszy mi się...